Odpowiedz do: Czy warto poznawać „surowe podstawy” DE w erze AI?

  • Kasper Bania

    Member
    2026-07-16 at 21:46
    1120 Exp

    To właśnie do tego się sprowadza – rola programisty przesuwa się w stronę PM’a, który już nawet nie musi pisać kodu ale musi rozumieć kod generowany przez AI i umieć nim zarządzać w kontekście projektu. Słyszałem też ostatnio zgrabną definicję programisty – to taki ktoś, kto poradzi sobie z kodem jak AI będzie niedostępne 🙂

    Także modele językowe powinniśmy taktować jako asystentów, którzy wspomogą naszą pracę, pomogą gdy utkniemy, przetworzą dla nas trace błędów, bo nam może coś umknąć (kiedyś człowiek potrafił spędzić 3 dni na odkryciu, że jednak tam jest kropka, nie przecinek, dwuliterowy przyjaciel potrafi w ułamku sekundy odkryć ten błąd). Reasumując – uczmy się, rozwijajmy, czujmy temat.

    Dość też powiedzieć, że często AI robi takie babole, że głowa mała.

    Kolejną kwestią jest optymalizacja kosztów… W zeszły weekend mój Dyrektor siadł sobie i stworzył vibekodując POC systemu, który potrzebuje jeden z naszych oddziałów. Spalił na tym tygodniowy limit tokenów i oszacował, że zbudowanie tego rozwiązania pracując tylko z czat-botem wyjdzie 3 razy drożej, niż gdybyśmy kupili na rynku komercyjny program realizujący te same funkcjonalności (chodziło o program do zarządzania warsztatem samochodowym). To zaś co teraz oferowane jest za pół-darmo, za jakiś czas może kosztować konkretne pieniądze, a wiadomo – jak się wplecie to wszystko w procesy firmowe – może być problem.