

Globalna Grupa ABD
Globalna Grupa jest jak rynek, na którym możemy się wszyscy spotkać. To tutaj możemy podzielić się... View more
Kilka obserwacji z poszukiwań pracy
-
Kilka obserwacji z poszukiwań pracy
Success story
Hej wszystkim
Za namową Marka pozwolę sobie na przytoczenie swojego success story(?).
Dużo ostatnio się u mnie działo (co zakończyło się na szczęście podpisaniem nowego kontraktu) i doszliśmy z Markiem do wniosku, że dobrze by było opowiedzieć trochę o szczegółach, o których na YouTube bądź na LinkedIn mało kto mówi, bo nie są za bardzo „klikalne” (tu moje subiektywne zdanie).
Wszystko, co poniżej przeczytacie, to moje osobiste doświadczenie a nie pierdu-pierdu z internetu, więc chętnie też poczytam co myślicie.
#1 – Rozmawiajcie z ludźmi na LinkedIn, pytajcie, obserwujcie twórców np. blogów, podcastów, YouTube i piszcie do nich – od każdego wyniosłem coś małego, co w ostateczności zebrało się na fajną bazę wiedzy i szersze spojrzenie na działkę Data. Raz rozmawiałem z CTO, który mi zaraz dał numer do siebie i rozmawiałem z nim z samochodu, stojąc przed paczkomatem, przy – 10 na zewnątrz i gdyby nie to, że kasa była taka sobie i to był on-premise to podziękowałem za ofert, którą mi dał podczas tej właśnie rozmowy. Miejcie „jaja”, żeby zaczepiać ludzi, bo najgorsze, co się może wydarzyć, to po prostu Was oleją. Jeśli nie mają czasu z Wami rozmawiać, to raczej nie będą mieli czasu pisać komentarzy w necie „hej, patrzcie co ten typ do mnie napisał”. Dodatkowo – jak pogadacie z ludźmi, którzy pracują w teamach Data to może się okazać, że kogoś szukają i jak Was polecą, to dostaną kasę, więc też warto pomóc komuś dostać premie 😉
#2 – Nie musicie, nie róbcie sobie wrogów w obecnej pracy. Fajnie od czasu do czasu komuś coś dogryźć, bo macie mega ripostę albo być anarchistą, który nie będzie się trzymał jakichkolwiek głupich zasad, bo przecież dowożę, więc co chcecie ode mnie? Przez to, że dobrze żyłem z managementem zawsze mogłem rozwiązać umowę wcześniej, bo już druga firma na mnie czekała albo dostawałem listy referencyjne, które mogłem przedłożyć. Pamiętajcie, że to Wy tracicie, bo co najwyżej Wasze taski spłyną na kogoś innego, jak zostaniecie zwolnieni i firma nie straci. Wy bez pracy możecie mieć ciężko. Znaleźć pracę nie jest tak prosto nawet, jak macie mega CV.
#3 – Rekruter to nie jest wasz wróg – też chce jak najszybciej i jak najlepiej skończyć ten projekt rektuacyjny, bo ma kilka innych. W software house’ach są businees development menadzerowie, którzy szukają ludzi dla danego klienta, dbają o relacje, żeby współpraca była jak najlepsza i z tymi klientami też z reguły dobrze żyją i ich dobrze znają. Jeśli następna rozmowa jest z klientem, to zapytajcie rekrutera, czy możecie porozmawiać z tym menedżerem. Może Wam coś podpowie np. czego klient dokładnie szuka (nie wyczytacie tego z oferty pracy), na czym się skupić. Rozmawiałem z kimś takim przed rozmową z klientem i notatki, które zrobiłem po tej rozmowie, pomogły mi przygotować w głowie to, jak chce przeprowadzić tę rozmowę i przygotowałem prezentację siebie samego. Efekt był taki, że rozmowa trwała 45 minut: 10 minut wstępu firma/klient, 30 minut mojej prezentacji, 5 minut pytań od klienta, bo nie miał już o co pytać.
#4 – Dla mnie najważneiejsze było wejść do firmy, już nawet nie obchodził mnie tytuł lub czy dostanę większe pieniądze. Samo wejście do firmy gdzie wiem, że będą miał z kim pogadać, zrobić brainstorm, poradzić się było największym plusem. Osobiście zawsze wchodziłem do firmy, gdzie miałem poczucie, że mam najmniejszą wiedzę, bo ja akurat lubię gonić innych i mieć satysfakcję po czasie z tego, że ich dogoniłem. Polecam to też przemyśleć, bo wejście do środowiska, gdzie się ma tyły może stresować ludzi, którzy ciągle rozmyślają na zasadzie „nigdy nie będę tak dobry jak xyz”
Technicznie:
#5 – SQL i Python to naprawdę podstawa. API calle, rozpakowywanie jsona, EDA czy to w Pythonie czy SQLu, pętle to must have. Sam muszę to mocno poćwiczyć stąd też ten punkt. Jeśli w firmie będziecie mieli nad sobą kogoś, kto zna temat od praktycznej strony a nie jest menadżerem dlatego, że skończył weekendowy kurs zarządzania, to nie będzie od Was wymagał wiedzy na temat ML, GEN AI, Agentów, DevOps i jeszcze innych cudów. Ciężko się tego wszystkiego nauczyć w takim stopniu, żeby objąć w jednym projekcie rolę DE a w drugim AI Inżyniera i być tu i tu równie dobrym. Jeśli aplikujcie na DE to przygotujcie sie z DE a nie z każdej roli, która jest na rynku.
#6 – próbujcie. Kursy na Udemy to 40-50 zł za kurs. Jeden na miesiąc wystarczy, żebyście chociaż liznęli tematu i jak ktoś Was na rozmowie zapyta, to powiecie, że kojarzycie oprogramowanie, po godzinach się uczyliście, wygląda mega ale w obecnej firmie nie chcą nic zmieniać i dlatego szukam innej pracy. Pomimo tego, że ciężko by mi się było dostać do klubu zasłużonych użytkowników snowflake’a, airbyte’a czy dbt to po prostu kojarzę co to jest, przeklikałem i mogłem o tym powiedzieć. Wystarczy, że pokażecie, że się interesujecie co się na świecie dzieje, nie baliście się zainwestować czasu i pieniędzy na to i już jesteście lepszymi kandydatami niż Ci, którzy tego nie zrobili albo o tym po prostu nie powiedzieli na rozmowie, bo skoro nie są ekspertami to wstyd się chwalić.
#7 – AI nie jest wcale takie wspaniałe i potrzeba masy czasu, żeby to komercyjnie zadziałało, więc nie skupiajcie się bardzo na budowaniu agentów do portfolio, których nie używacie czy pisaniu wypasionych promptów, których napisanie zajęło pół nocy ale za to zaoszczędziło Wam w tygodniu 10 minut roboty 😉 Lepiej sobie automatyzować krok po kroku coś, co faktycznie Was dziennie boli i się tym pochwalić. Firmy nie szukają ludzi, którzy robią projekty. Firmy szukają ludzi, którzy rozwiązują problemy i ułatwiają innym życie.
#8 – spisujcie wszystko, co robicie dla własnej zawodowej wygody i faktycznie Wam pomogło. Ja sobie np. napisałem bibliotekę w Pythonie do łączenia się z Azure Blob Storage, która np. listowała pliki ze specyficznymi nazwami czy usuwała całe foldery. Kto pracuje z Azurem ten wie, że proste rzeczy lubią być strasznie upierdliwe. Dzięki emu mogłem dołożyć kolejną cegiełkę do swojej prezentacji i pokazać, że wychodzą poza schemat.
I tyle. Mam masę rzeczy do nauczenia się, mam masę rzeczy do przećwiczenie, bo jak dziennie nie ćwiczysz, to nie zapamiętasz, więc nie piszę tego na zasadzie „no to teraz klaszczcie jaki jestem ekstra”. Chciałbym, żeby jakiś czas temu ktoś mi powiedział to samo, co napisałem powyżej, bo pewnie bym uniknął ogromnej ilości błędów.
Powyższego nie traktujcie również jako porad HRowych, w których nieoceniona jest @asmyk . Wszystko co napisałem, to moje obserwacje.
Jeśli chodzi o stanowisko, to od 03.03.2025 pracuje jako Senior Cloud Data Engineer w firmie Software Mind.
Zaloguj się aby odpowiedzieć